Pożyczenie samochodu od sąsiada, kolegi z pracy czy członka rodziny wydaje się czymś zupełnie zwyczajnym. „Weź auto, skocz tylko do sklepu”, „Pożycz na weekend”, „Możesz podjechać moim samochodem” – takie sytuacje zdarzają się codziennie. Mało kto zastanawia się jednak nad tym, czy pojazd, którym jedzie, ma ważne ubezpieczenie OC.

A to może mieć bardzo poważne konsekwencje finansowe.

W Polsce obowiązuje system obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Jeżeli jednak samochód nie ma ważnej polisy, a dojdzie do wypadku lub kolizji, poszkodowany nie zostaje bez ochrony. Odszkodowanie wypłaca wówczas Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).

Problem polega na tym, że UFG nie robi tego „za darmo”. Zgodnie z art. 110 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych Fundusz może następnie zażądać zwrotu całej wypłaconej kwoty od:

  • sprawcy szkody oraz
  • osoby, która nie dopełniła obowiązku zawarcia ubezpieczenia OC.

W praktyce oznacza to, że nawet jeśli samochód nie należy do kierowcy, osoba prowadząca pojazd może zostać obciążona ogromnym regresem finansowym.

Wiele osób żyje w przekonaniu, że: „to nie moje auto, więc to nie mój problem”.

Niestety — to błędne założenie. Jeżeli pożyczonym samochodem spowodujesz wypadek, a pojazd nie będzie miał ważnego OC, UFG może dochodzić od Ciebie zwrotu:

  • wypłaconego odszkodowania,
  • kosztów leczenia poszkodowanych,
  • rent,
  • odsetek,
  • kosztów postępowań sądowych,
  • kosztów egzekucyjnych.

A kwoty te potrafią być gigantyczne.

W przypadku ciężkich obrażeń lub śmierci poszkodowanego regres UFG może wynosić setki tysięcy złotych, a nawet kilka milionów złotych. Co istotne, odpowiedzialność może ciążyć równolegle zarówno na właścicielu pojazdu, jak i na kierowcy. Dlatego przed pożyczeniem samochodu naprawdę warto zadać kilka podstawowych pytań:

  • czy auto ma aktualne OC,
  • czy właściciel na pewno opłacił składkę,
  • czy pojazd jest dopuszczony do ruchu,
  • czy samochód nie stoi „od miesięcy nieużywany”.

Zwłaszcza w przypadku:

  • starszych samochodów,
  • aut „na handel”,
  • pojazdów używanych sporadycznie,
  • samochodów należących do dalszej rodziny lub znajomych.

W praktyce wiele osób dowiaduje się o braku OC dopiero po wypadku.

Warto pamiętać, że sprawdzenie ważności OC jest dziś bardzo proste i zajmuje kilkadziesiąt sekund. Można to zrobić online, korzystając z wyszukiwarki UFG po numerze rejestracyjnym lub numerze VIN. Co ważne, nawet jeśli regres UFG już powstanie, ustawa przewiduje możliwość ubiegania się o ulgę w spłacie zadłużenia. Fundusz może rozłożyć należność na raty, odroczyć termin płatności, częściowo umorzyć należność, a wyjątkowo nawet odstąpić od dochodzenia części roszczenia.
Nie jest to jednak automatyczne. UFG bada sytuację materialną i życiową zobowiązanego, a decyzja ma charakter uznaniowy.

Najlepszym rozwiązaniem pozostaje więc zwykła ostrożność.

Pożyczając samochód, warto upewnić się nie tylko, czy auto ma paliwo i ważny przegląd, ale również czy posiada aktualne OC. Kilka minut sprawdzenia może uchronić przed wieloletnim długiem i problemami finansowymi, które będą ciągnęły się latami.

adw. Agnieszka Wagemann - Smolańska

Skontaktuj się z tym Adwokatem

Nasze usługi dla Klientów indywidualnych.